czwartek, 3 grudnia 2015

GRW127

poranek dotknięty mrokiem
ledwo przetarł oczy
by wystartować miejskim ruchem
w pogoni za zbliżającym się weekendem
nie zwracając uwagi na innych
przejeżdżając co rusz na żółtym
tylko po to by jak najszybciej
rozpocząć to, czego tak naprawdę
w tym momencie nie ma ochoty robić
i tłumacząc to życiową potrzebą
godzi się na to by w poranek
dotknięty mrokiem, zamiast
przytulać to co się kocha,
startuje z miejskim ruchem
w pogoni za weekendem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz