czwartek, 13 sierpnia 2015

GRW055

omotany skrzydłami Pokusy
nie potrafi
obronić się
przed Nią
żadną
racjonalną myślą
żadnym
rozsądku głosem
czy też
głębokim,
niosącym spokój,
oddechem

poddany tak
opada delikatnie
w Jej ramiona
i razem płyną nad
pachnącymi łąkami
spełnianych pragnień
dotkniętych snów
nad strumieniami
namiętnych szeptów
cicho szumiących
w uszach
...
ale lot jest krótki,
a upadek bolesny
na pustkowiu
Złamanych Obietnic
czuje ciężar
swojego upadku,
nie mogąc ustać
już więcej
na własnych
połamanych
przed chwilą
nogach
...
lecz mimo łez
myśl ucieka
do tej krótkiej chwili,
w której czuł
się po ludzku
szczęśliwy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz