jakieś nieokreślone
ziarno niepewności
drąży duszę
nie pozwalając jej spać spokojnie
może to nie jest niepewność
może to strach przed jutrem
przed porażką może?
więc noce szare,
kończą się jeszcze
na długo
przed świtem
dając wrażenie
że droga
którą się idzie
nie jest tą
na której
miało się być
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz