chłód w uliczce
zapomnianych spraw
ciemność przesiąka
przez ściany
tuż obok ktoś
potyka się
o własny cień
nie wstając
już więcej do biegu
o kolejny dzień
żeby dni nie uciekały
nie odchodziły bez uśmiechu
potrzeba odrobinę zieleni
odrobinę nadziei
i uśmiechnięte
dzień dobry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz