Niechby coś się stało
By marzenia w sen przelało
Byle usnął ten dzień wreszcie
I nie męczył mnie już więcej
I niech słów srebrne potoki
Zmienią się w złote milczenie
I dadzą mi wytchnienie
Choć na chwilę – proszę…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz