noc pękła
rozpadła się
zbudzona
nie wiedzieć czemu
zawisła
na krawędzi snu
zastanawiając się
czy zaśnie,
czy może
pobudzona jakąś
myślą
odepchnie sny
....
nie mogąc się
zdecydować
trwała tak
przez chwilę
by znudziwszy się
niezdecydowaniem
w końcu zasnąć
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz