Łagodna linia gór
Majaczyła na horyzoncie
Niknąc w wyżowym zamgleniu
Sobotnich spacerów w poszukiwaniu wiosny
…
Gdy nagle zza nagich jeszcze drzew
Wychylił się drobny fiolet przylaszczek
Odcinając się od burych kolorów minionej jesieni
…
Sobota i wiosna szły razem
Uśmiechając się szeroko
Do kwiatów, kosów i ludzi,
Z których ciepłe promienia słońca
zdejmowały kurtki,
i brzemię poprzedniego tygodnia
…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz