Lato,
uwolniło słońce,
które spiekając dni
zmieniało kolor skóry
na delikatny brąz
zabierany codziennie z plaż
z szumem morza
zaklętym w muszlach
i pamięci co wieczorem
przy świecach i lekkim winie
zapisuje te chwile łapczywie
chcąc się nimi nacieszyć
nim wróci codzienność
nim nadejdzie jesień
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz