lekko
jesienne słońce
zza szyb
zakorkowanych ulic
tonących
w złotych liściach
przydrożnych drzew
...
znana muzyka
płynie delikatnie
w harmonii
z jesiennymi nutami
mrużąc oczy
mrowieniem duszy
budzi skrzydła schowane
pod codziennością
...
zakorkowana ulica
tonie w bezczasie
teraz tak nieważnym
odległym
niepotrzebnym
...
gdy ta krótka
chwila z melodią,
zapisaną w duszy
może kiedyś.... dawno temu
jakimś zapomnianym już zdarzeniem
teraz pozwala odpływać w miejsce
gdzie nie liczy się czas
a tylko to co w sercu
i nic więc nie potrzeba
...
klakson zza pleców
uderzenie rzeczywistości
lekka jesień wpada przez okno
zakorkowanych ulic ciężkie
powietrze
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz