miasto nie chce zasnąć
po upalnym dniu
rozpoczynając
weekendowy kurs
na zostawienie trosk
daleko poza światłem dnia
poza tym co zwykle nazywa się
codzienność
...
niespokojne niebo
poprzecinane
nitkami błyskawic
nie wie jeszcze,
że noc spłynie burzą
więc bawi się jeszcze
wśród
pierwszych
kropel deszczu
jakby jutro
nie miało nadejść
bo jutro
to strasznie
daleka
przyszłość
gdy przed
nami pełne
szkło
a muzyka
w uszach
gra
...
ale jutro
jak bardzo
by nie było
odległe
doścignie nas
nieodpartym
pragnieniem
kolejnego
weekendu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz