czerwień
jesieni
odbita w
szybach
odchodzi...
goniona
zbyt szybkim
zmrokiem
nie dając
się nacieszyć
delikatnym
ciepłem
słabszych
promieni słońca
mrok ogarnia
świat
dusza
skręcona
senną marą
nie chce
zasnąć
a z jej
zakątków
wygląda
niepokój
utkwiony
gdzieś
dawno w
przeszłości
czekając na
świt
zmęczenie
wygrywa
wtrącając z
powrotem
w ten sen -
nie sen,
walczę o to
by nie dać
się ponieść marze
w Inny
Świat
Niepokojąco
Inny
budzi mnie
rozpalone niebo
jeszcze bez
słońca
ale mrok
odszedł
niepokój
zgasł
nastała
jesień
i czerwień
za oknem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz