czwartek, 2 lutego 2012

Długi niedzielny wieczór
Gasnąc letnim upałem,
Wyszedł na swoją ulicę
Zagrał fortepianem
Zaświecił też księżycem

I popłynęli z melodią
Nut ciepłych słuchając
Przez niebo pełne myśli
Moich i tych co przyszli

Niedługo to tak trwało
Lecz świat się jakoś zmienił
W spokojność serca małą

W spokojność swoich myśli
I bliskość siebie, i tych co przyszli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz