Czas odpływu
Czas nagich plaż
I myśli biegnących
Do zielonych łąk
Do śpiewu morza
Gdy rozbijając się
O urwiska
Uspakaja wezbrane
Emocje
Spychając je na dno
Nieważności
Czas odpływu
Czas nagich plaż
I jesiennych dni
Smaganych deszczem
Bez złota liści
Bez kolorów i plonów
Po prostu deszcz
I wiatr… I ja…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz