lekko różowe róże,
ze wstydu może
a może
z bliskości
z czułości
delikatności
nazywanej
czasem
namiętnością
miłością
a jeszcze wczoraj
czerwieniły się
od łez
purpury
samotnych
wieczorów
lecz to było wczoraj
a dziś...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz