wieczór
nie zamruczał
jak głaskany kot
lecz skrył się
głęboko w koc
...
nie chcąc dłużej
patrzeć na świat
wolał zniknąć
...
tak zaszyty
doczekał zmroku
i ostatnim
przedsennym gestem
wyłączył światło
...
świat nie obchodził
go wcale
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz