słońce spija rosę
z otwierających
się z uśmiechem
stokrotek
dzień rozkwita
przyjemnym
ciepłem
i delikatnymi
podmuchami
wiatru
a ja zamieniam
krew w kawę
ciesząc się
jej mocnym
aromatem
zanim obowiązki
wchłoną mnie
i przycisną
tak, że zapomnę
o tym co przed
chwilą
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz