słońce,
coraz rzadszy widok
w zachmurzone dni,
wczoraj jednak
jeszcze raz
odkryło kolory
dojrzałej już jesieni
gdzie wśród wszystkich
barw powoli zaczyna
dominować czerń
nagich już drzew
...
spokój i cisza
tej bezszelestnej chwili
przelewa się w duszę
kojąc jej codzienne udręki
jak strumień zimnej wody
koi pragnienie
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz