Wieczór uniósł księżyc w ciemniejące nad światem obłoki
Wtulił się w tę niebiańską poduszkę mocno tak, że zasnął
już na początku nocy
nie troszcząc się o świat, nie dbając o żadne słowa
zakrył chmurami twarz i zbudzić go nikt nie zdoła
aż do końca nocy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz