Mrokiem miasto spowite
Lękiem miasto zasnute
Król i królowa przybyli
Miasto zniszczyli
W wężowych zwojach
Śmierci podbojach
Wszystko co miłość dała
Śmierć teraz zabrała
I Król wojny,
I Śmierci królowa
Nie można ich znieść
Nie można pokonać
Wbijają kły jadowite
Myśli rozmyte
Tną ostrza ostre
Cierpień tysiące
I nikt nie może
Kresu temu położyć
A wystarczy uwierzyć,
By w wojnę nie wierzyć
Wtedy zniknie i On
I jego Żona
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz