ciemne korytarze
sześcienno-kamienne
z fontannami
kryształowej wody
wdzierają się
strzępami
wspomnień
przez dzień
przez rzeczywistość
twardą oczywistość
a jeszcze niedawno
nim słońce wstało
naprawdę się działo
i kamienie
marzenie
westchnienie
i coś nieodgadnionego
i coś niedościgniętego
czy wróci?
Nie wróci
już więcej
jedynie
na ręce
zostanie
tych kilka
słów
…
Spokojnych
Snów…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz