bo nie było dziś na targu
niczego prócz kropel wody
stygnących na policzkach łez
bo nie było dziś w sklepie
wczorajszych snów zmierzwionych
deszczem porannego chłodu
bo kto by potrzebował
niespełnionych marzeń
bo kto by chciał wracać
z miejsc, w których
się nie było
będąc zarazem
tak blisko
tylko po to by nie zaszywać
starych ran
wspomnień
jak zielono
jak radośnie
powiośnie
przedlecie
i też deszcz gościł na świecie
od stygnących kropel wody
warg
wrzosów
tak bliskich
miejsc,
których nie było
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
pozostanie blizna, ale się zagoi ..... zawsze się goi .... no a tak - zaopatrzenie dziś wyjątkowo marne ... no i nawet słońce schowało się za chmurą niespełnionych marzeń .....
OdpowiedzUsuńzawsze jednak zostają wrzosy ... i pamięć dni słonecznych
OdpowiedzUsuń