męczące upały
dręczące owady
i krzyk mew w oddali
skóra, na wietrze pali
wyschnięte na wiór minuty
porozrzucane na piachu
drętwieją ze strachu
męczące upały
dręczące owady
i krzyk mew w oddali
skóra, na wietrze pali
Przygnębione godziny
bezsennie niewyspane
kiedy nadchodzą
dni słońcem rozgrzane
męczące upały
dręczące owady
i krzyk mew w oddali
skóra, na wietrze pali
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz