wieczór zapadał
w srebrnym świetle
pełnego księżyca
świat zapadał w sen
przy delikatnych
dźwiękach ptasich
melodii...
tylko czasem
do uszu docierał
twardy głos
cywilizacji
z całą swoją
elektryczną
definicją
dobrej
zabawy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz