gdy zgaśnie
elektroniczny świat
dopada samotność
nie mogąc
się przed nią
bronić
słucham jej
ostrych
reprymend
o samym sobie,
nie potrafię
odgonić
tych myśli,
a w pustym
pokoju ich
szept
jest jak
krzyk...
więc krzyczę
i ja
....
tylko nikt
tego nie słyszy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz