nadzieja
topnieje
paląc serce
grozą
zrodzoną
z własnej
bezradności
...
nie widać
horyzontu
nie widać
gwiazd
nad głową
...
gdzie
odleciała
myśl,
która
napędzała dni
jasnym blaskiem
...
teraz skryta
chowa
twarz w dłoniach
i podobnie
jak ja
czeka na
lepsze dni
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz