czwartek, 30 czerwca 2016

GRW246


wieczór
 zamykał się
powoli...
spacerując
brzegiem jeziora
jeszcze kilka
oddechów
zielonych
od mokrego lasu
łyk białej mgły
rozciągniętej
w dolinach
i można
zatonąć
w sennym
marzeniu
bez troski
o jutro


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz