środa, 29 czerwca 2016

GRW245


poźno wieczorne jezioro
zapłonęło fioletami
zostawionymi przez
uśpione już słońce
po niezmąconej
tafli różojeziora
rozciągał się
wesoły śmiech
przyjaźni uwolnionej
na krótką chwilę
od codzienności

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz