czwartek, 21 maja 2009

deszcz - niech będzie wiosenny

ciepły wieczór spłynął wiosennym deszczem
co wśród kropel tysięcy grał melodię senną...
delikatnym szumem rosnących liści ...
dźwięcznym zapachem kwitnących bzów

ciepły wieczór spłynął kroplą łzy - tęsknoty,
która zapomniana wśród deszczu kropel tysięcy
drążyła w sercu pustkę, delikatnie tak...
niewidocznie prawie... lecz nieustannie...

w niemym płaczu dni, które mogły być razem...
a tak pozostały jedynie, pachnące bzem, wieczory
z trudem patrzące na nowo rodzącą się pustkę
tam gdzie powinny kwitnąć uczucia i bzy...

2 komentarze: