poniedziałek, 25 marca 2013

Zapalone Popołudnie

Zapalone popołudnie
Chciało wymknąć się
Cichaczem w osobność
Bliskości głodność
W ramionach gdzieś
Widzieć się chciało
Czy tak się stało?

gdy wieczór zapłonął
i popołudnie wchłonął
uśmiech zobaczył
niejednoznaczny
kiedy jeszcze sen
tulił tych dwoje
w ich własnej
muzyce
w ich własnej
liryce

Zapalone popołudnie
I było tak cudnie
Tak cicho
Tak gładko

A co to było?
Ci…
Niech to zostanie
Zagadką

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz