Świat cieknie przez ręce
nie mogę zatrzymać chwili
a wszystko co znajdę
rozpuszcza się morzu
spraw codziennych
nie śródziemnym
budząc się co rano
od niewyspania
pełną kawą
wchodzę w kolejny
dzień
bez przekonania
że to właśnie ten
najlepszy
niepowtarzalny
dzień...
a ja choć za jego
sterem,
nie czuję się
kapitanem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz