przez słoność ust
słów wyczerpanie
jakąś niewyraźną
tęsknotą w dniach...
nieprzerwanie
ciągnącą się
powietrzem,
brak czegoś
co jeszcze
przed chwilą
człowieka
budziło
...
a teraz
ta słoność
z ust się starła
i odejdzie
z pamięci
przykryta
codziennym
chlebem
...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz