czyste i schludne życie
ułożone w harmonogramie
przewidzianych zdarzeń
brak marzeń
miasto z jego korkami
równo stojącymi autami
miasto z upałem
falującym powietrzem
gorących silników
rozgrzanych chodników
bez kropli snów..
bez deszczów marzeń
...
zaszyć się stąd
w zieloność lasu
w świeżej wilgoci
ust rozchylonych
pachnących
namiętnością
myślą swobodną
wśród liści
cichością
westchnień
podarowanych
marzenie
zmieniać
w spełnienie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz