środa, 18 września 2013

KT128

Zapaliły się świece jesienią
w liściach listach
się czerwienią
słodkich mową
słonych sobą
w dłoniach
w oczach
w duszach płoną

i

nim wieczorne ciemne niebo
nie przystanie pod oknami
i zapłonie od świec dwojga
gorącymi jak piec snami

błysną

jednym wspólnym ogniem
jak nie świece
lecz pochodnie
tą czerwienią
słodką - nową
w oczach
w dłoniach
słonych sobą



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz