piątek, 20 lutego 2009

FQ

Wieczorne westchnienie
Wypełniło srebrem pokój
Gdy księżyc zajrzał przez okno
Na młode sny tuż po kochaniu

Spojrzał więc księżyc
Na ich delikatną świeżość
Na Uśmiech i kolor motyla
Co marzeniami spływa

A oni dwoje śpią przytuleni
Śnią wiosną, zielenią,
Słońca promieniem
Oblani srebrem, niezbudzeni

1 komentarz: