niedziela, 24 listopada 2013

Coś optymistycznego

znów życie
przybrało
szarą barwę
beznadziei

wyrwane dni
ze snu
błądzą we mgle
przerażone

przyszłością
niepewną
jak
pogodne dni
w listopadzie


rzuciło
marzeniami
o bruk
by zardzewiały
i zginęły
jak
ja

ginę powoli
szarą pustką
jak życie
się stając

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz