spalone myśli na popiół
wirują smętnym pyłem
nie chcąc dać się złapać
spalone dni odchodzą
w niepamięć
jak odchodzą
marzenia ostatniego lata
i nawet łza w oku się nie zakręci
i nawet ułamek tęsknoty nie zaboli
po prostu życie wszystko zaleje
swoją codzienną orką na cudzej roli
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz