W spokoju różem oblanych obłoków
Przechadzał się wieczór po niebie
Zapalając gwiazdy srebrzyste
Urokiem nocy podpisane
W niknących kolorach słońca
Przeglądał się sierp księżyca,
Marząc o czerni oczu nocy,
Gdy zostaną na niebie sami
A noc zjawiała się powoli
Czekając aż wszyscy zasną
By móc cieszyć się z księzycem
Tą krótką letnią chwilą
Nim znów wstanie słońce
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
to pasuje do mojego ksiezyca...
OdpowiedzUsuńowszem pasuje
OdpowiedzUsuń