Był chłopak i była dziewczna,
I podniebna dziwna maszyna,
W której oboje mieszkali,
I dość mocno dokuczali
On się ciagle z niej naśmiewał,
Jakby wczoraj spadła z nieba
Ona jemu gromy słała,
I nieznośmie dokuczała
Aż ktoregoś dnia dziewczyna,
Z tej maszyny wyskoczyła,
Chłopak, szybko się zwijając
Skoczył w niebo zaraz za nią ,
Był chłopak i była dziewczyna
Tak się zawsze to zaczyna,
Że w człowieku coś się budzi,
By być razem w tłumie ludzi
I bez względu czy to w chmurach,
Czy na ziemi, szarych dziurach
Dwoje zawsze znajdzie siebie
By być blisko – tak jak w niebie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przesliczne!!!!
OdpowiedzUsuńa to też się przyśniło, tyle że bez rytmu i rymów :)
OdpowiedzUsuń