Zmierzwiona rzeczywistość nieprzespanej nocy
Wstała na długo przed świtem, z bólem głowy
Dni karmione zmęczeniem przestają być liczone
A sen nie daje odpoczynku myślom zagubionym
Czarna maź kawy topi rodzące się zwątpienie
Przywołując brutalnie dzień do życia…
Może jeszcze się uśmiechnie?
…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Na pewno sie usmiechnie nie trac nadzieji!!!
OdpowiedzUsuń